czwartek, 15 maja 2008
Spotkanie z Panem Bohdanem Majewskim
Duża i mała historia
środa, 14 maja 2008
Poszukiwania "w terenie"
Odnalezienie grobu Pani Majewskiej stanowiło dla nas nieco większy problem. Kiedy w końcu udało nam się jednak dotrzeć do niego, poczułyśmy wielką ulgę - zdążyłyśmy już zwątpić, że kiedykolwiek go zobaczymy. Chwilę potem szybko uprzątnęłyśmy grób, odmówiłyśmy modlitwę za Panią Majewską i przystąpiłyśmy do fotografowania.
Efekty naszej pracy możecie zobaczyć poniżej.
wtorek, 13 maja 2008
Informacje dodatkowe
GROSS-ROSEN
GETTO WARSZAWSKIE
YAD VASHEM
SAMUEL WILLENBERG
TREBLINKA II
poniedziałek, 12 maja 2008
Umarła Irena Sendlerowa...

Po decyzji Niemców o likwidacji getta rozpoczęła wraz z współpracownikami akcję wyprowadzania stamtąd dzieci i umieszczania ich w polskich rodzinach, sierocińcach i klasztorach. W przebraniu pielęgniarki wjeżdżała ambulansem na teren getta. Dzieciom podawano środki usypiające, wkładano je do worków lub skrzynek i przewożono na stronę aryjską tłumacząc gestapowcom, że zmarły na tyfus. Ocalono w ten sposób około 2,5 tysiąca dzieci. Ich dane, zaszyfrowane i ukryte w słoikach przetrwały wojnę, dzięki czemu można było po wojnie przywrócić żydowskim dzieciom ich tożsamość.
W 1943 Irena Sendlerowa została aresztowana przez gestapo i była torturowana na Pawiaku. Uniknęła rozstrzelania dzięki wpłaconemu przez "Żegotę" okupowi.
W 1965 roku Instytut Yad Vashem w Jerozolimie przyznał Irenie Sendler tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata, a w 1991 roku otrzymała honorowe obywatelstwo Izraela.
W prasie, internecie czy telewizji wciąż pojawiają się teraz informacje o jej życiu i działalności. Trudno aż uwierzyć, że można być człowiekiem tak wielkiego serca. Podejmowanie tak ogromnego ryzyka dla ratowania obcych ludzi?
Zastanawiam się, jak ja zachowałabym się w takiej sytuacji. Postawa pani Sendlerowej stanowi dla mnie ideał postępowania, ale nie wiem czy znalazłabym w sobie tyle odwagi i siły co ona. I jej skromność. To, co my wszyscy odbieramy jako wyczyn, przejaw niezwykłego poświęcenia i oddania, ona sama uważała za naturalny i oczywisty objaw człowieczeństwa. Nie raz też podkreślała, że sama nie byłaby w stanie uratować nikogo, zawsze działa z innymi, którzy narażali się na równi z Nią.
Miała 98 lat. To wielka szkoda dla świata, że odszedł ktoś tak wyjątkowy.
niedziela, 11 maja 2008
Nasze impresje
Pierwsze wzmianki o planowanej wymianie polsko – izraelskiej usłyszałyśmy już wiosną zeszłego roku. Pomysł ten bardzo nas zaskoczył, pozytywnie oczywiście. Obie pomyślałyśmy, że możliwość wyjazdu do Izraela, to być może niepowtarzalna okazja do zwiedzenia i poznania tego orientalnego dla nas kraju oraz jego kultury. Byłyśmy bardzo podekscytowane.
Dopiero później okazało się, że wyjazd wiąże się z wykonaniem projektu blogowego o jednym ze Sprawiedliwych, więc w całej akcji wezmą udział tylko osoby chętne.
Agata:
Dowiedziałam się, że w projekcie może wziąć udział jedynie kilka par z naszej szkoły. Nie zgłosiłam się od razu, bo pomyślałam, że jest mnóstwo osób, które bardziej niż ja interesują się tematyką żydowską i lepiej zostawić miejsce dla nich. Jako pierwsze i jedyne z naszej klasy zgłosiły się Ola i Magda. Potem okazało się jednak, że zostało miejsce dla jeszcze jednej pary. Wtedy pomyślałam, że nie trzeba być nie wiadomo jakiej rangi specjalistą, wystarczy tylko zainteresować się. Postanowiłam więc wpisać się na listę uczestników. Sądziłam, że zetknięcie z nową kulturą to ciekawe wyzwanie. Nie myliłam się.
Olga:
Do projektu zgłosiłam się później niż Agata, która początkowo miała wykonać projekt z kimś innym. Co prawda; długo wahałam się czy nie przystąpić do konkursu – kultura żydowska zawsze mnie ciekawiła, nigdy nie było jednak okazji, aby poznać ją bliżej. Mimo wszystko uznałam, że taki projekt jest zbyt czasochłonny, abym mogła się na to zdecydować. Kiedy jednak sytuacja zmieniła się i w zespole Agaty zwolniło się miejsce, pomyślałam, że drugi raz nie mogę przegapić takiej okazji. Tym razem bez dłuższego namysłu zgłosiłam się.
Z początku przeraziłyśmy się ogromem pracy związanej z projektem. Niełatwym zadaniem okazało się również opanowanie zasad tworzenia bloga. Informatyka nigdy nie była mocną stroną żadnej z nas. Ale jak widać – chcieć to móc. Kiedy jednak udało nam się przełamać problemy techniczne, mogłyśmy skupić się na tym, co najważniejsze. Zaczęłyśmy gromadzić informacje o pani Helenie Majewskiej – naszej Sprawiedliwej. Nie było ich zbyt wiele, co zamiast zniechęcić, jeszcze bardziej nas zmotywowało – uświadomiłyśmy sobie bowiem, że jeśli nie utrwalimy tej historii teraz, nie będzie już ku temu okazji. Nasza praca nie polegała więc jedynie na „wklepaniu” do komputera historii życia Pani Majewskiej, ale na poszukiwaniu i odtwarzaniu informacji, co często wymagało od nas pracy, dosłownie rzecz ujmując, „w terenie”. Znalezienie mieszkania przy Obozowej, wyszukiwanie wzmianek o pani Helenie w pamięci najstarszych mieszkańców osiedla, czy dotarcie do jej grobu znajdującego się pośród tysięcy na cmentarzu bródnowskim było dla nas prawdziwym wyzwaniem, które pochłonęło nas bez reszty. W miarę tworzenia bloga, nasze zainteresowanie problemem holocaustu i ogólnie tematyką żydowską rosło. Co ciekawe, Agata zdecydowała się nawet przygotować prezentację maturalną traktującą o sposobach przedstawiania holocaustu w literaturze i filmie. Nawiązanie kontaktu z Muzeum Historii Żydów Polskich również otwiera przed nami całe spektrum możliwości. Dowiadujemy się o wydarzeniach kulturalnych związanych z kulturą żydowską oraz o spotkaniach z młodzieżą izraelską, w których staramy się brać udział.
Bardzo cieszymy się, że spotkała nas taka niepowtarzalna szansa.